W ciszy rzucaliśmy Lukasowi patyk, miałem ochotę coś powiedzieć, lecz Ashley mnie wyprzedziła.
- Jak się wabi? - spytała drapiąc psa za uchem.
- Lukas. - odpowiedziałem.
Dziewczyna uśmiechnęła się do samca, po czym ponownie rzuciła mu patyk, a ten od razu za nim poleciał. Gdy wrócił, położył kawałek drewna przed nami po czym położył się pod ławką, w cieniu. Postanowiłem lepiej poznać dziewczynę, wyglądała na miłą.
- Długo jesteś w akademii? - spytałem.
Ashlynn?