sobota, 7 marca 2015

Od Raven do Ashlynn c.d

Zmierzyłam ją wzrokiem.
-Kim jesteś aby mówić i robić takie rzeczy? - Zapytałam. Dziewczyna już mnie wkurzyła.
-Osobą która będzie pilnowała abyś nie paliła.
-Nie masz prawa mówić mi co mam robić a czego nie. - Zacisnęłam pięści. Nad naszymi głowami zebrały się czarne chmury. Zaczął wiać mocny wiatr, dziewczyna ledwo stała na nogach. Tuż za moimi plecami uderzył piorun. Kiedy zobaczyłam strach w jej oczach pstryknęłam palcami i wszystko wróciło do normy. Nic nie powiedziała.
-Ile masz lat? - Zapytałam.
-Siedemnaście. - Odpowiedziała krótko.
-Jestem od Ciebie starsza. - Wstałam i podeszłam do niej blisko. Patrząc cały czas w oczy obcej dziewczynie. - To jest MOJE życie, MOJE zdrowie, MOJA sprawa, Tobie dzieciaku nic do tego. - Wyszeptałam, po czym obróciłam się i zaczęłam odchodzić.
Ashlynn?