- No proooooszę- spojrzał na mnie robiąc minę smutnego szczeniaczka.
- Ehhh no dobra...- westchnęłam i biorąc ubrania poszłam do łazienki.
Przebierałam się i wychodziłam. Powtórzyłam tak kilka razy, aż w końcu wyszłam po raz ostatni mając na sobie bikini.

Przez chwilę miałam wrażenie że Aleksa zamurowało. Podeszłam siadając obok niego na łóżku.
- Emmm Aleks? Wszystko okej? Jakoś tak nie kontaktujesz...- pomachałam mu ręką przed twarzą.
<Aleks?>