Pływaliśmy dobre piętnaście minut, po tym wyszliśmy z wody i położyliśmy się na trawie. Gdy byliśmy prawie susi, wpadł mi do głowy super pomysł. Jutro jest piątek, więc mogli byśmy pojechać pod namiot. Mam nadzieję, że spodoba jej się ten pomysł.
- Mam pomysł. - powiedziałem siadając.
- Jaki? - spytała.
- Jutro pojedziemy pod namiot. - zaproponowałem, nachylając się nad nią i uśmiechając się.
Ashlynn?