niedziela, 15 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Nasze psy się bawiły, a my usialiśmy naprzeciwko siebie. Zamknęliśmy oczy i oddychaliśmy głęboko, aby pozbyć się wszystkich złych myśli. Pomagał nam w tym śpiew ptaków.
- Zacznijmy może od audiokinezy. - stwierdziłem. - Spróbuj pomanipulować odgłosami tych ptaków.
Ashlynn kiwnęła głową, wzięła głęboki oddech. A po chwili, śpiew ptaków przeobraził się w głuchy piski. Zakryłem uszy rękami.

Ashlynn?