Na szczęście, wyścig minął bez żadnych większych problemów. Trochę mnie zarzucało na zakrętach, ale to tak jak wszystkich.
- Dzięki. - uśmiechnąłem się.
Wyszliśmy z samochodu, po jakimś czasie, dostaliśmy nagrody. Był jeszcze grill, ognisko. A po tym, można było wracać. W hotelu spakowaliśmy walizki, a pod wieczór, wróciliśmy do akademii.
Ashlynn?