- Myślę że się uda. - lekko się uśmiechnąłem.
Po pewnym czasie, wróciliśmy do akademii. Każdy z nas, poszedł do swoich pokoi.
** Następnego dnia **
Wstałem wcześnie. Pościeliłem łóżko, poszedłem pod prysznic, umyłem zęby, ubrałem się i wyszedłem z pokoju. Idąc holem, zatrzymałem się przy tablicy ogłoszeń. Jutro wieczorem będzie dyskoteka na sali gimnastycznej od 20 do północy. Noo, nieźle. Nagle poczułem ciężką rękę na ramieniu, obróciłem się a za mną stali dwóch facetów w garniturach i czarnych okularach. Mieli ze sobą komputery i jakąś walizkę.
- Ty jesteś Aleks? - spytał jeden z nich.
- Tak. - odpowiedziałem.
- Twój ojciec, mówił że przydamy się tu. - lekko się uśmiechnął.
Kiwnąłem głową. Ruszyliśmy w stronę pokoju Ashlynn, zapukałem a gdy usłyszałem "Proszę" weszliśmy do środka.
- Ashlynn, to są ci panowie co nam powiedzą. - powiedziałem chowając ręce do kieszeni.
Ashlynn?