poniedziałek, 16 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Wiesz... jakoś nie. - uśmiechnąłem się.
- Ale tak na pewno, na pewno? - spytała przechylając lekko głowę na prawo.
- Na pewno, na pewno. - zaśmiałem się.
- Dobra, lepiej idź się przebierz.
Westchnąłem i ruszyłem do pokoju, miałem za pięć minut trening. Ubrałem strój i ochraniacze.

Wyszedłem za wewnątrz i czekałem na Jacka.
- Ale misiek, chodziło mi raczej o coś cieplejszego. - uśmiechnęła się.
- Mam trening. Poza tym, wziąłem bluzę jak by co. - powiedziałem.
- Mhm, bardzo męski kolor. - zaśmiała się pod nosem.
- Nasz trener to podobno pedał. - powiedziałem całując ją.

Ashlynn?