Położyłem się obok dziewczyny, westchnąłem. Po chwili, zadzwonił mój telefon, był to tata. Odebrałem i oniemiałem. Po kilku minutach, rozłączyłem się.
- Kto to był? - spytała.
- Tata... - westchnąłem.
- I co mówił?
- Prima Aprilis. - odpowiedziałem i przetarłem oczy rękoma.
Ashlynn?