piątek, 3 kwietnia 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Położyłem się obok dziewczyny, westchnąłem. Po chwili, zadzwonił mój telefon, był to tata. Odebrałem i oniemiałem. Po kilku minutach, rozłączyłem się.
- Kto to był? - spytała.
- Tata... - westchnąłem.
- I co mówił?
- Prima Aprilis. - odpowiedziałem i przetarłem oczy rękoma.

Ashlynn?